Poradnik

Jak zostać MasterChefem… aparatu

Ile razy dumni z przygotowanych samodzielnie potraw czy wypieków chcieliście pochwalić się ich pięknym zdjęciem na Facebooku lub wywołać je, aby wkleić do przepiśnika? Nam się to zdarza często (jak już coś ugotujemy to trzeba się pochwalić!), jednak równie często po wykonaniu takiego zdjęcia okazuje się, że nasze piękne danie nie wygląda na nim tak estetycznie jak na żywo. Z tego właśnie powodu mamy dla Was niespodziankę. Fundacja Via Art przygotowała kilka porad, dzięki którym Wasza fotografia kulinarna wejdzie na zupełnie nowy poziom!

Zbliżające się święta Wielkiejnocy to doskonała okazja do robienia zdjęć. Miłośnicy gotowania z pewnością będą chcieli uwiecznić nie tylko piękne chwile z rodziną, ale również wspaniałe, świąteczne potrawy. Specjalnie dla nich o fotografii kulinarnej opowie Fundacja Via Art, która zachęca do dzielenia się swoją miłością do zdjęć i jest zdecydowanym przeciwnikiem chowania ich do szuflad czy ukrytych folderów. Od 5 lat organizuje warsztaty, plenery, wystawy i wykłady o tematyce fotograficznej. Gwarantujemy Wam więc, że wprowadzając w życie kilka jej rad osiągnięcie wymarzony efekt, a Wasze kulinarne zdjęcia staną się godne tego, aby zdobić przepiśniki i albumy 😉

Zasada nr 1

Nie ufaj magazynom kulinarnym

Przede wszystkim należy pamiętać, że zdjęcia, które oglądamy w magazynach gastronomicznych to często fotografie potraw… niejadalnych. Dlaczego? Jeśli bardziej zależy nam na zdjęciu niż smaku, możemy zastosować pewne triki. I tak zdarza się, że podczas sesji z produktami spożywczymi sos do mięsa zastępuje olej samochodowy. Natomiast, aby nadać potrawom błysku traktuje się je lakierem do włosów. Nie warto więc porównywać swoich fotografii z tymi w książkach czy czasopismach. Fotografia kulinarna, którą chcemy pokazać, bazuje na zastanym świetle i produktach, nadających się do jedzenia.

Zasada nr 2

Solidne podstawy

Bez względu na dziedzinę fotografii (czy jest to portret, architektura czy właśnie fotografia kulinarna) podstawowe zasady są zawsze takie same. Warto więc zastosować się do trójpodziału kadru, który dzieli kadr dwoma pionowymi i dwoma poziomymi liniami na 9 takich samych prostokątów. Punkty przecięcia się linii (4 środkowe punkty) stanowią najlepsze miejsca dla umieszczenia obiektu, który chcemy wyróżnić, lub który z zasady sam się wyróżnia (np. księżyc na nocnym tle). Należy jednak pamiętać, że jest to tylko wskazówka, która pomoże nam wprowadzić do fotografii ład. Warto więc poeksperymentować z kompozycją i wybrać najlepszy według nas kadr.

Zasada nr 3

Kiedy fotografujemy telefonem

Często jest tak, że nie mamy profesjonalnego aparatu, a jego funkcję przejmuje telefon komórkowy. Chcąc więc, aby zdjęcie potrawy wyszło dobrze, warto pomyśleć o kadrowaniu pionowo z góry. Pomoże to zachować porządek w kadrze, nie będziemy musieli również martwić się tym, co znajdzie się w tle naszej fotografii. Jeśli jednak zdecydujemy się na fotografowanie dania z boku, warto nie skupiać się tylko na talerzu, ale również zwrócić uwagę na tło (kolory, wzory). Nie powinno ono odwracać naszej uwagi od najważniejszego punktu fotografii – dania. Dobrze, aby to, co jest poza daniem, było kolorystycznie spójne z resztą kadru. Pamiętajmy też, że o wiele lepiej na zdjęciu prezentują się potrawy świeże. Te ciepłe, gotowane bardzo szybko tracą swój wspaniały wygląd – po 15-20 minutach nie wyglądają już tak apetycznie.

Zasada nr 4

Odpowiednio dobrane parametry

Jednym z najważniejszych parametrów, na który powinniśmy zwrócić uwagę jest balans bieli, czyli prawidłowe dobranie kolorów. W fotografii kulinarnej najistotniejsze jest odpowiednie odwzorowanie kolorów, aby na zdjęciach były równie żywe jak w rzeczywistości. Często takie fotografie wykonujemy przy sztucznym świetle (np. ciepłym żarówkowym), które potrafi znacząco zmienić barwy w naszym aparacie – to, co np.: powinno być białe będzie żółte lub pomarańczowe. Wtedy z pomocą przychodzi nam opcja balansu bieli, w której możemy dostosować kolory do aktualnego oświetlenia.

Zasada nr 5

Zawsze z pomocą może przyjść nam… obróbka zdjęć

Szczególnie, kiedy jesteśmy początkującymi fotografami, obróbka zdjęcia może zupełnie je odmienić i „uratować”. Nawet przy źle skomponowanym kadrze możemy dokonać retuszu kolorów, wyostrzenia czy przycięcia niepotrzebnych elementów. Takie zmiany wprowadzone na komputerze lub telefonie mogą zdziałać cuda i naprawić większość błędów.

Pamiętajcie, że wszystko wymaga wprawy. Warto więc ćwiczyć, a metoda prób i błędów pozwoli Wam uzyskać piękne fotografie. Zapraszamy na fanpage fundacji, gdzie możecie zainspirować się pięknymi zdjęciami. My natomiast czekamy na Wasze dzieła, na których uwiecznicie wielkanocne potrawy! 😊

Udostępnij:

Zostaw komentarz

Dla weryfikacji, podaj brakujący składnik (liczbę) działania matematycznego: Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.